Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 kwietnia 2018

Krem Bandi EcoSkin z filtrem SPF25



Słońce pięknie świeci. Chce nam wynagrodzić długą zimę. Dlatego ja już zaczynam stosować na dzień krem z filtrem.

W tym roku kupiłam krem z serii EcoSkin. Zachęciła mnie informacja, że krem łagodzi podrażnienia oraz zwiększa odporność skóry. Czyli idealny dla mnie kosmetyk na lato. No i nie ukrywam, skusiła mnie promocja.



Krem ma lekko kremowy kolor. Mimo tego po nałożeniu wyraźnie bieli skórę. Nie trzeba jednak długo go wmasowywać, żeby ten efekt minął. Producent zaleca wciskać go w skórę, nie masować, ale ja nie mam tyle cierpliwości. https://www.youtube.com/watch?v=iwV1zjdrUug
Po aplikacji kremu skóra się świeci. Nałożony podkład zważył się. Przed zrobieniem makijażu trzeba chwilę odczekać, żeby krem się wchłonął.
Nawilżanie jest dostateczne (skóra sucha, dojrzała).

plusy:
dobre nawilżenie
wysoka ochrona przeciwsłoneczna
łagodzenie podrażnień

minusy:
bielenie skóry
błyszczenie skóry
trzeba chwilę poczekać z makijażem

Razem z tym kremem kupiłam balsam do ciała, ale zacznę go używać dopiero na wakacjach po opalaniu. Dlatego następna recenzja kosmetyków BanDi ukaże się latem.



piątek, 3 lutego 2017

Aktywacja młodości, Dermika - opinia

Tak jak obiecałam, opinia o maseczce.
W zestawie mam wszystkie składniki potrzebne do wykonania zabiegu kosmetycznego.
1. Peeling 

Według opisu: profesjonalny peeling korundowy. Cząsteczki korundu są bardzo drobne, ale ostre. Ja po sprawdzeniu, że peeling jest drobny, zaczęłam go energicznie wcierać w policzek, czego zaraz pożałowałam. Peeling trzeba robić ostrożnie, z wyczuciem. z opakowania 2 ml wystarczyło mi jeszcze na dłonie. Tu tarłam porządnie i ładnie się wygładziła skóra.













2. Tonik
 Tonik, a właściwie tonizująca esencja z kwiatem lotosu. Ma konsystencję żelu, perłowy połysk. Naniosłam na twarz, wmasowałam, resztę zdjęłam wacikiem i w ten sposób "przygotowałam twarz do aktywnej pielęgnacji."







3. Maseczka. Nie zrobiłam zdjęcia, ponieważ rozdarła mi się saszetka i musiałam szybko ratować zawartość. Dwa ml maseczki to moim zdanie o wiele za mało. Rozsmarowałam na twarzy i okazało się, że jej prawie nie ma. Według instrukcji, powinna się wchłonąć. U mnie po 5 minutach zaczęła wysychać i spowodowała nieprzyjemne uczucie ściągania skóry (jak przy maseczkach oczyszczających). Wmasowałam resztę maseczki w skórę i odczekałam następne 5 minut. Po 10 minutach (czyli dokładnie według instrukcji), poszłam do łazienki zmyć resztę. Reszty w zasadzie nie było, ale moja skóra była bardzo tłusta. Mimo tego cały czas miałam to uczucie ściągania, przesuszenia.  Umyłam twarz mleczkiem i nakremowałam swoim kremem nawilżającym.

Moja ocena: nie kupię. Nie dla mojej skóry.

środa, 9 grudnia 2015

Krem oliwkowy RUGARD

Preferuję lekkie, nawilżające kremy. O moim odkryciu, dermokosmetyku Noreva Aquareva już pisałam. (Noreva - super nawilżenie)

Ponieważ mamy późną jesień i w każdej chwili możemy spodziewać się mrozu i śniegu, zaopatrzyłam się już w krem, który będzie chronił moja skórę przed negatywnymi skutkami zimowej aury. Krem oliwkowy na dzień Rugard ma bardziej „zbitą” konsystencję niż nawilżające emulsje. Pomimo tego, że jest odżywczy i zawiera witaminę E, A i oliwę z oliwek, szybko się wchłania i pozostawia matowa skórę. Dla mnie rewelacja. Czuć na skórze ochronę ale nie widać błyszczącego filmu.