czwartek, 20 kwietnia 2017

BanDi maska ryżowa

BanDi maska ryżowa


Maska ryżowa, sprzedawana jest w jednorazowych saszetkach. Producent reklamuje ją jako tzw. bankietową, czyli przed „wielkim wyjściem”, z natychmiastowym efektem napięcia. W tej chwili jest produkowana jako edycja limitowana, do kupienia chyba tylko u producenta. Tam też robiłam swoje zakupy i skusiłam się na tę nowość bandi.pl/sklep

Sposób użycia:
W szklanym naczyniu zawartość saszetki wymieszaj z ok. 45 ml wody do uzyskania jednolitej masy (o konsystencji gęstej "papki").  Przed nałożeniem odczekaj ok. 1 minutę w celu jej zgęstnienia. Nałóż maskę cienka warstwą na twarz, szyję i dekolt na ok. 10 minut po czym zmyj ciepłą wodą.



Maskę nałożyłam pędzlem do farbowania włosów.

Sadzonki na parapecie.



Rosną i cieszą oko. Kiedy wreszcie minie zima, to przesadzę je do ogrodu. Mam nadzieję, że do tego czasu nie zainteresują się nimi moje koty.
A Wy kupujecie gotowe sadzonki warzyw, czy hodujecie z nasion?






piątek, 14 kwietnia 2017

Żółte kwiaty

Zobaczcie jakie piękne kwiaty mam w ogrodzie. Mam jeszcze więcej, ale dzisiaj chwalę się żółtymi.
Nie znam się na roślinach, co wcale mi nie przeszkadza zachwycać się nimi. Czy tulipan jest piękniejszy tylko dlatego, że wiem jak się nazywa?
Te na gałąkach też są urocze, takie delikatne. I bardzo szybko rozwitły, w ciągu dwóch dni zaledwie.





środa, 12 kwietnia 2017

WIELKANOCNY ZAJĄC

Taki zając odwiedził dzieci w przedszkolu, do którego chodzi siostrzeniec.
Pierwotnie, zając był biały, wykonany z białej tektury. Siedzi samodzielnie, z tyłu ma dużą, rozkładaną tekturową podstawkę (nogę).
Dzieciaki z przyjemnością kolorowały zająca.
Zająca podarowało dzieciom STUDIO GRAFICZNE LASERDRUK,  w którym projektowane i wytwarzane są  różne ciekawe przedmioty wycinane z tektury i slużące do reklamy i ekspozycji towarów.
http://pos.laserdruk.pl/

wtorek, 11 kwietnia 2017

Od jutra się odchudzam

Od jutra się odchudzam. Znowu. Tym razem musi się udać, ponieważ sekunduje mi mąż. Nie będzie więc żadnej "dyspensji" czy "urlopu". Nie wiem jak mają wyglądać moje święta Wielkiej Nocy? Będziemy mieli dom pełen gości. A gospodyni  będzie jadła .....

ZUPĘ

ZUPA

Tym razem rozpoczynam dietę zupkową. 
Właściwie wszyscy lubią zupy, mój mąż, który jest świetnym kucharzem, pewnie wymyśli wersję świąteczną zupy jarzynowej, z jajkiem w środku. 

Jakoś to będzie. Schudnąć trzeba. Stawy twierdzą, że trzeba. Kręgosłup twierdzi, że trzeba. Mąż twierdzi, że trzeba.
No to  wyjścia nie ma - trzeba schudnąć.

niedziela, 26 marca 2017

Kraków - hotel Kazimierz

Uwielbiam Kraków, kiedyś bywałam tam regularnie raz na pół roku (praca).
Pracę zmieniłam i niestety nie odwiedzałam tego magicznego miasta już kilkanaście lat. Dlatego bardzo ucieszyłam się z delegacji do Krakowa. Chyba jako jedyna z grupy pięciu osób wydelegowanych na szkolenie w Krakowie.
Spaliśmy w hotelu Kazimierz na ulicy Miodowej 16. http://www.hk.com.pl/
Hotel bardzo mi się podobał, jest taki klimatyczny, pasuje do dzielnicy. Znajduje się w starej kamienicy, ale z wszystkimi współczesnymi udogodnieniami: winda, łazienka, wifi, tv.
Jedyną niewygodą był parking oddalony o 600 m. Ale trudno, jeżeli chce się mieszkać na starym mieście, trzeba się liczyć z brakiem parkingów.

Śniadanie było bardzo urozmaicone i smaczne. Mieliśmy w grupie wegankę i "chroniczną odchudzankę" i łasucha i łakomczucha. Wszyscy się najedliśmy i wyszliśmy do pracy w dobrych nastrojach.

Polecam hotel.

https://www.facebook.com/hotele.kazimierz/?fref=ts

piątek, 24 marca 2017

lakier z magnesem

Widziałyście kiedyś coś podobnego? Tak wyglądały moje paznokcie 3 godziny po nałożeniu lakieru.


Lakier był z opiłkami metalu, po przyłożeniu magnesu ułożyły się w symetryczne wzory. po godzinie lakier zaczął pękać na liniach wzoru i złuszczał się z paznokcia.
To nie była wina mojego paznokcia ani podkładu pod lakierem. Kupiłam dwa lakiery, drugi dałam córce i zachowywał się tak samo.