środa, 12 kwietnia 2017

WIELKANOCNY ZAJĄC

Taki zając odwiedził dzieci w przedszkolu, do którego chodzi siostrzeniec.
Pierwotnie, zając był biały, wykonany z białej tektury. Siedzi samodzielnie, z tyłu ma dużą, rozkładaną tekturową podstawkę (nogę).
Dzieciaki z przyjemnością kolorowały zająca.
Zająca podarowało dzieciom STUDIO GRAFICZNE LASERDRUK,  w którym projektowane i wytwarzane są  różne ciekawe przedmioty wycinane z tektury i slużące do reklamy i ekspozycji towarów.
http://pos.laserdruk.pl/

wtorek, 11 kwietnia 2017

Od jutra się odchudzam

Od jutra się odchudzam. Znowu. Tym razem musi się udać, ponieważ sekunduje mi mąż. Nie będzie więc żadnej "dyspensji" czy "urlopu". Nie wiem jak mają wyglądać moje święta Wielkiej Nocy? Będziemy mieli dom pełen gości. A gospodyni  będzie jadła .....

ZUPĘ

ZUPA

Tym razem rozpoczynam dietę zupkową. 
Właściwie wszyscy lubią zupy, mój mąż, który jest świetnym kucharzem, pewnie wymyśli wersję świąteczną zupy jarzynowej, z jajkiem w środku. 

Jakoś to będzie. Schudnąć trzeba. Stawy twierdzą, że trzeba. Kręgosłup twierdzi, że trzeba. Mąż twierdzi, że trzeba.
No to  wyjścia nie ma - trzeba schudnąć.

niedziela, 26 marca 2017

Kraków - hotel Kazimierz

Uwielbiam Kraków, kiedyś bywałam tam regularnie raz na pół roku (praca).
Pracę zmieniłam i niestety nie odwiedzałam tego magicznego miasta już kilkanaście lat. Dlatego bardzo ucieszyłam się z delegacji do Krakowa. Chyba jako jedyna z grupy pięciu osób wydelegowanych na szkolenie w Krakowie.
Spaliśmy w hotelu Kazimierz na ulicy Miodowej 16. http://www.hk.com.pl/
Hotel bardzo mi się podobał, jest taki klimatyczny, pasuje do dzielnicy. Znajduje się w starej kamienicy, ale z wszystkimi współczesnymi udogodnieniami: winda, łazienka, wifi, tv.
Jedyną niewygodą był parking oddalony o 600 m. Ale trudno, jeżeli chce się mieszkać na starym mieście, trzeba się liczyć z brakiem parkingów.

Śniadanie było bardzo urozmaicone i smaczne. Mieliśmy w grupie wegankę i "chroniczną odchudzankę" i łasucha i łakomczucha. Wszyscy się najedliśmy i wyszliśmy do pracy w dobrych nastrojach.

Polecam hotel.

https://www.facebook.com/hotele.kazimierz/?fref=ts

piątek, 24 marca 2017

lakier z magnesem

Widziałyście kiedyś coś podobnego? Tak wyglądały moje paznokcie 3 godziny po nałożeniu lakieru.


Lakier był z opiłkami metalu, po przyłożeniu magnesu ułożyły się w symetryczne wzory. po godzinie lakier zaczął pękać na liniach wzoru i złuszczał się z paznokcia.
To nie była wina mojego paznokcia ani podkładu pod lakierem. Kupiłam dwa lakiery, drugi dałam córce i zachowywał się tak samo. 

poniedziałek, 27 lutego 2017

Wielkanocne porządki

Nie lubię takich wielkich porządków. Zazwyczaj gruntowniejsze "odgruzowywanie" wykonuję sama.  Po malutki, bez nerwów, jedna szafka kuchenna dziennie, jedno okno itd. Czasem tylko mi odbija i szaleję ze ścierą.
W tym roku jednak pierwszy słoneczny, prawie wiosenny dzień po  prostu mnie dobił. Albo to była może teściowa? W każdym razie okna po zimie wyglądają, jak wyglądają. Raczej nieprzejrzyste są. I w niedzielę odwiedziła synusia, mamusia. W samo południe. Usiadła tak, aby dobrze widzieć nasze duże szyby okienne. I co chwila znacząco na nie  patrzyła. Synuś się spocił i obiecał swojej ślubnej, że pomoże przy myciu okien.
Super.
Zaczęłam wielkie, wielkanocne porządki od zakupów.

Do wyboru, do koloru. Płyny mam, rękawice mam, ulubione ściereczki Jana Niezbędnego mam, obietnicę pomocy mam. Będzie się działo!


piątek, 3 lutego 2017

Aktywacja młodości, Dermika - opinia

Tak jak obiecałam, opinia o maseczce.
W zestawie mam wszystkie składniki potrzebne do wykonania zabiegu kosmetycznego.
1. Peeling 

Według opisu: profesjonalny peeling korundowy. Cząsteczki korundu są bardzo drobne, ale ostre. Ja po sprawdzeniu, że peeling jest drobny, zaczęłam go energicznie wcierać w policzek, czego zaraz pożałowałam. Peeling trzeba robić ostrożnie, z wyczuciem. z opakowania 2 ml wystarczyło mi jeszcze na dłonie. Tu tarłam porządnie i ładnie się wygładziła skóra.













2. Tonik
 Tonik, a właściwie tonizująca esencja z kwiatem lotosu. Ma konsystencję żelu, perłowy połysk. Naniosłam na twarz, wmasowałam, resztę zdjęłam wacikiem i w ten sposób "przygotowałam twarz do aktywnej pielęgnacji."







3. Maseczka. Nie zrobiłam zdjęcia, ponieważ rozdarła mi się saszetka i musiałam szybko ratować zawartość. Dwa ml maseczki to moim zdanie o wiele za mało. Rozsmarowałam na twarzy i okazało się, że jej prawie nie ma. Według instrukcji, powinna się wchłonąć. U mnie po 5 minutach zaczęła wysychać i spowodowała nieprzyjemne uczucie ściągania skóry (jak przy maseczkach oczyszczających). Wmasowałam resztę maseczki w skórę i odczekałam następne 5 minut. Po 10 minutach (czyli dokładnie według instrukcji), poszłam do łazienki zmyć resztę. Reszty w zasadzie nie było, ale moja skóra była bardzo tłusta. Mimo tego cały czas miałam to uczucie ściągania, przesuszenia.  Umyłam twarz mleczkiem i nakremowałam swoim kremem nawilżającym.

Moja ocena: nie kupię. Nie dla mojej skóry.

czwartek, 2 lutego 2017

Aktywacja młodości z Dermiką

Dostałam prezent od  http://www.ofeminin.pl/ i Dermiki.
Dwie maseczki, a właściwie dwa zestawy, które składają się z peelingu, toniku i maseczki. Wszystko w saszetkach po jednej porcji do użycia.
Akurat w sobotę idę na spotkanie z koleżankami, Zrobię sobie maseczkę jutro i w piątek, ciekawe, czy będzie jakiś efekt w sobotę. Oczywiście napiszę o tym.