środa, 27 grudnia 2017

Kosmetyki ręcznie robione


Bardzo lubię dostawać prezenty własnoręcznie wykonane przez ofiarodawcę. Są podwójnie cenne, bo oprócz pieniędzy ktoś poświęcił swój czas, żeby przygotować prezent.

W tym roku otrzymałam ręcznie robione kosmetyki. Na zdjęciu widzicie musujące serduszka do kąpieli (opakowanie jest jeszcze nie otwarte, tak więc nie będzie relacji z wanny) oraz sól himalajską z lawendą do kąpieli.


Kąpiel w soli odpręża, rozluźnia zmęczone mięśnie. Jeżeli jeszcze na dodatek pięknie pachnie lawendą, to mamy prawdziwe SPA we własnej łazience.



sobota, 23 grudnia 2017

Zdrowe pierniczki


Święta tuż-tuż, więc piernik powinien być już dawno upieczony. Jeśli jednak się spóźniliście, a w dodatku chcecie przygotować coś zdrowego i pysznego, śpieszę z przepisem na szybkie i zdrowsze (niż tradycyjne) pierniczki.

Składniki na dwie blachy pierniczków (nie warto piec mniej).

poniedziałek, 30 października 2017

Łowicz i skansen w Maurzycach


Dzisiaj relacja z wycieczki do Łowicza.


Skansen Maurzyce


Duży teren, dzieci się nie nudziły, mogły sobie swobodnie biegać i zaglądać do otwartych domów. Izby chat i ich wyposażenie zabezpieczone są kratami.
W skansenie w Dziekanowicach można było wejść do każdego pomieszczenia. Podobało nam się to  o wiele bardziej, ale tam każdej chaty pilnowała jedna pani. Rozumiemy, że nie każde muzeum stać na tak duże zatrudnienie.


Pogoda dopisała, i dlatego obiad postanowiliśmy zjeść w tamtejszej karczmie. Posiłki można jeść w izbach lub na dworze. Zjedliśmy smaczny obiad (barszcz biały i jakieś kluski) w miłym towarzystwie karczmarki i małego kotka. 

Łowicz – plac zabaw.


Następnym etapem wycieczki był Łowicz. Zakotwiczyliśmy na dłużej w parku miejskim nad rzeką Bzurą. Dzieci rozbiegły się po placach zabaw. Bardzo rozsądnie rozdzielone były urządzenia dla dzieci małych i większych. Tak więc nasza grupa podzieliła się na dwie podgrupy:
dzieci nastoletnie z tatusiami
dzieci kilkuletnie z mamusiami.

Mimo tego, że place są dosyć zaniedbane, spędziliśmy tam sympatyczne dwie godziny.

Kawiarnia.


No i oczywiście trzeba było sobie podjeść coś słodkiego. Odwiedziliśmy kawiarnię, w której jest strasznie ciasno. Dlatego kawę piłam na stojąco. Ale ciasto było pyszne. Nie mogę jej znaleźć na mapie, nazwy nie pamiętam.

Planowaliśmy spedzić w skansenie cały dzień, ale jeżeli ma się w grupie wycieczkowej dzieci, plany często się zmieniają. Skansen się podobał, ale najważniejszym punktem wycieczki był plac zabaw. Na muzea już zabrakło czasu. Jest więc powód, żeby wybrać się do Łowicza po raz kolejny. 



czwartek, 26 października 2017

sobota, 14 października 2017

Jesienny spacer

Dzisiejsze odwiedziny u znajomych zakończyliśmy spacerem w lesie. 
Dzień był ciepły i przyjemny. Taka prawdziwa "polska jesień", niestety w tym roku mało było takich dni.





sobota, 26 sierpnia 2017

Czysta fuga, czyli Forlux.

Podzielę się dzisiaj opinią o produkcie, który otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem chemiadomowa.com


„Czysta fuga” polskiej firmy Forlux jest preparatem kwaśnym o pH 1. Dlatego w czasie stosowania należy zachować środki ostrożności, czyli założyć rękawice ochronne i zrezygnować z pomocy dzieci.

 To są moje fugi w łazience, kiedyś były kremowe. 


Płyn Forlux wylałam bezpośrednio na fugi, od razu zaczęła się gwałtowan rekacja chemiczn. Płyn zaczął się zamieniać w pianę.

Zapach nie jest bardzo drażniący, ale ja, zgodnie z instrukcją, zostawiłam otwarte drzwi łazienki i uchylone okno.

Po chwili (1-2) minuty, reakcja ustała. Starłam burą pianę mokrą ścierką.
To jest efekt końcowy. Bez szorowania, bez problemu. Trwa to zaledwie kilka minut.

Żeby dobrze zneutralizować kwas, jeszcze raz umyłam całą podłogę dużą ilością wody. Dzięki temu płytki też wyglądają jak nowe.

Na stronie sklepu możecie zobaczyć film. Przekonałam się we własnej łazience, ten płyn na prawdę tak działa!