niedziela, 17 lipca 2016

Muzeum archeologiczne w Biskupinie.

Dzisiejszy dzień spędziliśmy z rodziną i przyjaciółmi w Biskupinie, w muzeum archeologicznym,
http://www.biskupin.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=298&strona=1

Nie odwiedzałam tego muzeum przez kilka lat i dlatego przywitały mnie zmiany.
Nowy budynek z kasą. Jak to teraz w modzie - przerost formy nad treścią. Malutka kasa, za to przestronny hol. Miejsce na dłuuugą kolejkę. Za kasami darmowe (!) toalety oraz sala mutimedialna.

Po wejściu do muzeum czeka nas rozczarowanie. Nie będziemy mogli zwiedzić nowych rekonstrukcji czyli wioski neolitycznej. Z przyczyn zupełnie dla mnie niezrozumiałych prowadzi do niej most nad torami wąskotorówki. Wysoki most, czyli wiele schodów do pokonania. Ponieważ mieliśmy wózki z małymi dziećmi,  zrezygnowaliśmy z przeprawy nad torami.

Dalej już było bez niespodzianek:
obejrzeliśmy:
Osiedle ludności kultury łużyckiej,
Wioska wczesnopiastowska
Pawilon muzealny,
Obozowisko łowców i zbieraczy z epoki kamienia,
Zagrody zwierząt
Chata pałucka.

Widzieliśmy dużo, spędziliśmy tam cały dzień. Sami musicie zobaczyć to wyjątkowe miejsce, można z dziećmi dużymi i małymi. Bardzo ciekawe jest obserwowanie pracy rzemieślników, np. wikliniarza.
W czasie turnieju łuczniczego równie dobrze bawili się wszyscy uczestnicy naszej wycieczki, niezależnie od wieku.

środa, 13 lipca 2016

Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie

Całą niedziele spędziliśmy dość nietypowo, ponieważ zwiedziliśmy tylko JEDNO muzeum. Plan był inny, ale w muzeum Arkadeki Fiedlera atrakcji było tak dużo, że zakotwiczyliśmy tam na dłużej.
Replika legendarnego żaglowca Krzysztofa Kolumba Santa Maria w skali 1:1 - podobał sie wszystkim, dużym i małym. Mój 5 letni syn mógłby chyba tam mieszkać. Nawet dwuletni siostrzeniec zachowywal się jak prawdziwy wilk morski, oklepal wszystkie liny, ktratki i armatki.
Muzeum z pamiątkami i zdjęciami - warto dać sobie troche czasu, żeby wszystko dokładnie obejrzeć. Do tej części muzeum kilka razy wracały większe moje dzieci.
Ogród z kopiami rzeżb. Zaskoczyła mnie wielkośc głowy z Wysp Wielkanocnych, myslałam, że są większe.
Kawiarnia Mipetraka - bardzo sympatyczne panie serwują smaczne i świeże jedzenie. Własne wypieki. nie ukrywam, że właśnie na tarasie kawiarni spędziłam większość dnia.




Santa Maria. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.fiedler.pl/index,pl.html


Zapraszam do odwiedzenia tego ciekawego miejsca. http://www.fiedler.pl/index,pl.html
Zdjęcie pochodzi ze strony muzeum. Niestety swojego nie wkleję. Przejrzałam wszystkie i na każdym widnieje któreś towarzyszących nam z dzieci. A ja zdjęć dzieci w internecie NIE UMIESZCZAM.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Recenzaj filmu "Wojna" Tobiasa Lindholma

Portal filmowy SREBRNY EKRAN  odwiedzam regulranie.
Dzisiaj przeczytałam ciekawa recenzję, którą chcę się z Wami podzielić.
http://srebrny-ekran.pl/dunska-wojna/
Ja wybieram się na ten film, mimo, że nie lubię tyypowych filmów wojennych. Jednak po przeczytaniu recenzji pomyślałam, że ten obraz może być bardzo ciekawy.
Widzieliście go już? Co o nim myślicie?

piątek, 3 czerwca 2016

Sotin - najlepsze preparaty czyszczące

Zakupy zrobione. Jutro będę pucowała i polerowała mój domek. Oczywiście po południu, przed południem idę z dziećmi do szkoly na dzień dziecka. Po szkolnej zabawie i lodach z rodzicami, pociechy pojadą z tatą do dziadków, a ja będę szalała ze ścierą.


Na zdjęciu widzicie płyny do czyszczenia mojej ulubionej firmy Sotin, oraz nową ściereczkę uniwersalną Jana Niezbędnego. Nowa ścierka potrzebna mi do mycia okien, wolę taką frotte, niż specjalną do szyb.

Od góry:
Sotin R86 - płyn do mycia akrylu, u mnie wanna i brodzik. Pierwszy raz kupiłam rok temu ( MÓJ ULUBIONY PREZENT NA DZIEŃ KOBIET.) i od tego czasu nie używam już niczego innego. Nie lubię szorowania brodzika i wanny w pełnym skłonie, dzięki temu płynowi szorowania już nie mam.
Sotin G140 - do mycia okien. Razem z nową sciereczką z mikrofibry tworzą wspaniały duet.
Sotin 130 - do mycia kabiny prysznicowej. Juz się nim zachwycałam, więc nie będę sie powtarzać - Mój ulubiony płyn do mycia prysznica.
Sotin SG 82 - preparat do usuwania nalotu z kamienia z WC. O nietypowym zastosowaniu napisałam w lutym ubiegłego roku - SOTIN S82 - nietypowe zastosowanie. To był wyjątek, preparatu tego uzywam do mycia muszli klozetowej.
Butelki leżą wygodnie na ściereczce uniwersalnej z mikrofibry Jana Niezbędnego. Mojej ulubionej ściereczki.
Tak więc jutro obchodzimy dzień dziecka. Właściwie inaczej używa się tego określenia. Zrób sobie "dzien dziecka" tzn. nie zrób czegoś, co robic należy, np. nie umyj zębów przed spaniem.
Ja robię wszystko inaczej, ale takie szybkie porządki bez zbędnych komplikacji (kręcącej się rodziny), są dla mnie naprawdę przyjemne.


czwartek, 2 czerwca 2016

Punkt Lagrange’a i inne niespodzianki

Otrzymałam dzisiaj nową przesyłkę od Minerwy z produktami do testowania i oceniania.
Jak widzicie, każdy produkt jest z innej bajki: książka, krem do rąk i herbatki.
Czyli jedna wielka niespodzianka.

1. Książka. Jest to powieść sensacyjna Jacka Szczyrby Punkt Lagrange’a. Już nie mogę doczekać się niedzieli, będę miała może więcej czasu dla siebie i sobie poczytam. Jestem taka niecierpliwa, ponieważ niedawno czytałam pochlebną recenzję tej powieści na blogu ART OF READING. Autor recenzji, Krzysztof Maciejewski, nazwał ją znakomitą, ciekawe, czy też będę miała takie zdanie.
Książkę można kupić w księgarni MINERWA.  Aktualnie jest w promocji 30% i dodatkowo bez kosztów przesyłki. W księgarni Minerwa można kupić książki jednego wydawnictwa i dlatego chyba takie preferencyjne warunki.

2. Odżywczy krem do rąk niemieckiej firmy Rugard. Cieszę się, miałam już kiedyś krem oliwkowy tej firmy. Na blogu zamieściłam recenzję: Krem oliwkowy RUGARD
Ten krem też zasługuje na osobny wpis, który zamieszczę niebawem.

3. Herbata i kod rabatowy. Idealnym dodatkiem do ciekawej książki jest dobra herbata. Otrzymałam dwie porcje herbat Big-Active i kupon rabatowy do wykorzystania w sklepie smacznaherbata.pl. Już dzisiaj zrobię sobie zakupy.




wtorek, 3 maja 2016

Placek z rabarbarem.


Pochwalę się dzisiaj moim ostatnim wypiekiem.
Mam przepis na ciasto, które zawsze się udaje. Nie trzeba go wcześnie zaplanować, poniewa składa się z prostych skladników, które najczęściej mam w domu.
Dzisiaj zrobiłam go ze świeżym rabarbarem oraz mrożonymi czerwonymi porzeczkami.


skladniki:
3 jajka
1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
3 łyżki oliwy
1 łyżka octu
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie:
Do miski pracującego miksera wrzucić jajka i cukier. Po ubiciu dodać resztę skladników. Wylać na tortownicę. Nałożyć owoce. Upiec. Można po upieczeniu posypac cukrem pudrem.

smacznego

sobota, 30 kwietnia 2016

Spotkanie blogerek w Murowanej Goślinie

Oto co otrzymałyśmy na spotkaniu w gabinecie Minerwa w Murowanej Goślinie. 


Są to:
- trzy kapsułki do prania Ariel
- plyn do plukania Lenor - saszetka 50 ml
- Sotin US2000 - płyn do mycia tłustych zabrudzeń 100 ml
- Janssen Cosmetics - żel pod oczy 5 ml
- krem do rąk EUBOS z serii UREA z mocznikiem 50 ml






O krmie do rąk moge napisać pochlebną opinię od razu. Miałam juz kiedyś kosmetyki Eubos i prezent ten zrobił mi dużą przyjmność. Już po pierwszej aplikacji na dłoni, skóra wygładza się i staje się miękka i miła w dotyku. Eubos jest firmą niemiecką i produkuje bardzo dobre dermokosmetyki, niestety są dla mnie zbyt drogie, żebym mogła ich używać bez przerwy. Korzystam jednak z każdej promocji w sklepie www.minerwa.net i muszę powiedzieć, że dzięki temu prawie zawsze mam w domu jakiś krem z tej firmy. Oprócz kremu do rąk polecam do stóp i  balsam do ciała, 

Sotin US2000 - znam ten preparat i lubię. W zeszłym roku chwaliłam się swoimi zakupami MÓJ ULUBIONY PREZENT NA DZIEŃ KOBIET. Obiecałam wtedy fotorelację z czyszczenia kuchenki, której jednak nie zamieściłam. Mam teraz okazję nadrobić zaległości. 

Janssen Cosmetics. Luksusowe, bardzo dobre kosmetyki. Takie z najwyższej półki. Miałam już kilka kremów, ale żelu pod oczy nie. Opinię o nim zamieszczę później, po skończonym testowaniu. 

Nowe kapsułki Ariel. Lubię używać kapsułek do prania. Napiszę, czy te czymś sie różnią po trzech praniach. 

Lenor - płyn do płukania. Saszetkę mam jedną, wrażeniami po zastosowaniu podzielę się wkrótce.